Marokański kuskus

Kuskus jest drobną, żółciutką kaszą która bez przypraw w zasadzie nie ma smaku. Podaje się ją na zimno i z dużą ilością warzyw jako letnią sałatkę lub danie główne. Jest bardzo świeży w smaku, lekki, nie zawiera zbyt wiele tłuszczów ani kalorii i dzięki temu wspaniale je się go w upały, kiedy nie ma się ochoty na „ciężkie” jedzenie. Połączenie słonych, wyrazistych oliwek i słodkich rodzynek tworzy bardzo ciekawą kompozycję, nadając daniu orientalny charakter. Nadaje się zarówno na szybki lunch który na drugi dzień można zabrać do pracy jak i na letnie przyjęcie, kiedy to warto podać go w towarzystwie białego wina.

250 gram kuskusu

papryka, kminek, pieprz, sól

2 łyżki oliwy z oliwek

1/2 cytryny

garść rodzynek

1 marchewka

1/2 czerwonej cebuli

2 pomidorki

garść młodego szpinaku

1/2 żółtej i 1/2 zielonej papryki

2 strąki selera naciowego

cieciorka z puszki

pietruszka do dekoracji (bazylia?)

10-15 oliwek

 

  1. Kuskus zalać wrzątkiem tak by był 1-1,5 centymetra ponad kaszą. Odstawić na kilka minut a gdy napęcznieje i wchłonie całą wodę przemieszać dodając przypraw – pieprzu, soli, słodkiej papryki, kminku, 2 łyżek oliwy z oliwek.
  2. Wrzątkiem trzeba też zalać rodzynki i odstawić aż zmiękną.
  3. Czerwoną cebulę (to musi być ta, jak nie mamy to lepiej pominąć) pokroić w piórka i przełożyć do małej miseczki, gdzie zalać ją sokiem z cytryny i szczodrze osolić, przemieszać. Tak potraktowana cebula ładnie skruszeje i nie będzie ostra – trzeba tylko odstawić ją na bok i trochę poczekać.
  4. Marchewkę pokroić w półplasterki, pomidorki i paprykę w drobną kostkę, seler w plasterki, cieciorkę otworzyć i osączyć, dodać tyle ile mamy ochotę, garść młodego szpinaku wystarczy spłukać, oliwki przekroić na połowy albo na trzy.
  5. Wszystkie warzywa i rodzynki wymieszać z kuskusem.
  6. Można udekorować pietruszką lub bazylią.

Uwagi:

– koniecznie używać czerwonej cebuli, inne tak nie kruszeją

– warto poszukać oliwek z Maroka, czasem udaje się dostać – są zupełnie inne w smaku, przechowywane w zalewie z oliwy której można użyć zamiast oliwy z oliwek – wtedy danie będzie miało prawdziwie marokański charakter!

– ilość warzyw dobrze jest dostosować do ilości kaszy, nie chodzi przecież o to żeby podać same warzywa, a wiadomo że różnią się wielkością od tych których ja używałam

– wspaniale pasuje do białego wina na letnie przyjęcie w ogrodzie – znów, warto kupić marokańskie